Gdzie są te moje dochody?
Closeup of Workspace with Modern Creative Laptop, Cup of Coffee and Pencils. Horizontal with Copy Space.

Gdzie są te moje dochody?

Czy nie macie czasem poczucia, że biegamy, gonimy, na głowie stawiamy własne życie tylko żeby zarobić, bo przecież po to właśnie zakładamy biznes. Pasja, pasją ale bez pieniądza pasja stanie się znienawidzoną kulą u nogi którą jakoś trzeba utrzymać przy życiu lub zamknąć.

To czego najbardziej nie lubimy to płacenia podatków. Jeżeli już udaje się nam osiągnąć poziom dochodu zadowalający nas i naszych bliskich, do drzwi puka fiskus i zabiera lwią część.

Najgorszą sytuacją mamy wtedy kiedy fiskus dobiera nam się do dochodu którego tak naprawdę nie odczuwamy. No cóż jeśli zarabiasz płacisz podatki, ale jeśli nie zarabiasz a płacisz podatki ???

To trudne pytania słyszę tak często, że stało się ono mottem mojego pierwszego wpisu na blogu. Księgowy mówi dochód –trzeba zapłacić podatek, a tak naprawdę to masz debet na koncie, zobowiązania do uregulowania  i pustą kasę. Wszystko to może występować wspólnie, taka kumulacja, ale też nie koniecznie.

Warto więc wspomnieć o ogromnej  różnicy między przychodem a wpływem i między kosztem, a wydatkiem.

Przychód to wystawiona faktura, rachunek czy paragon, ale wpływem jest KASA weszła czy wpływ do kasy lub na rachunek bankowy środków pieniężnych. Istotna różnica.

Koszt to otrzymana faktura, rachunek, a wydatek to wydatek „Kasa wyszła”, z banku, z kieszeni, z kasy firmowej.

Jest to ważna informacja z punktu planowania i zarządzania finansami w firmie. Jeżeli nie kontrolujesz obiegu środków pieniężnych w firmie,  nie separujesz wydatków firmowych od wydatków prywatnych, nigdy tak naprawdę nie wiesz w którym miejscu jesteś z kasą.

Łączenie wydatków firmowych z wydatkami prywatnymi lub wydatkami nie pokrytymi dokumentem księgowym ….granica przepływów zaciera się zupełnie. Weź pod uwagę, że spływy należności są w różnych terminach, najczęściej wydajemy szybciej niż otrzymujemy.

Księgi rachunkowe odzwierciedlają fakty potwierdzone dokumentacją. To co wydaje Ci się oszczędnością jest pozorne. Osobiście jestem zwolennikiem zamknięcia spraw firmowych w jednym kokonie, żeby perspektywa była klarowna.

Wynagradzaj siebie za sukcesy,  a po porażkach motywuj.

Jeśli Twój biznes rośnie, rośnij świadomie razem z nim. Ufaj i kontroluj.

Dodaj komentarz

Close Menu